nasza pani

Dobrze pamiętam tę lekcję. Jak dziś. W jasnej, pełnej okien klasie, w której milczeli pochyleni nad ławkami uczniowie, czułem na sobie ciężkie spojrzenie nauczycielki, niewysokiej, oschłej pani, która próbowała wbić w nasze głowy zawiłe reguły gramatyczne, zasady ortografii i zmuszała do powiedzenia kilku słów na temat dopiero co przerobionych czytanek. Czytaj dalej