Sławomir Hryniewicz na "Szlaku Nadziei"

W sobotę 23 stycznia 2021, wyemitowany zostanie IV odcinek survivalu, reality show „Szlak nadziei” poświęcony pamięci tysięcy polskich żołnierzy i ludności cywilnej, którzy blisko 80 lat temu podjęli bezprecedensowy w historii marsz po wolną Polskę (emisja co sobotę w TVP Historia, godz. 20.00, powtórka w niedzielę o godz. 11.00, wyemitowane odcinki można obejrzeć na https://vod.tvp.pl/video/szlak-nadziei,odc-1,51614972).

Historia zsyłek znalazła się też w serii artykułów na portalu „Opinie Olsztyn” w dziale historia. Z zainteresowaniem przeczytałem relacje śp. Józefa Biesiadeckiego, który został przymusowo wywieziony jako kilkuletnie dziecko w głąb Związku Sowieckiego (https://opinie.olsztyn.pl/category/historia/). Następstwem wypędzenia i wywózki jest opis jego losów w Kazachstanie wówczas części Związku Sowieckiego. Swego rodzaju ilustracją do tamtych wydarzeń, a przede wszystkim hołdem dla Sybiraków, którzy przeszli z Armią Andersa od sowieckich łagrów do Włoch i wiktorii pod Monte Cassino jest „Szlak Nadziei” TVP. Jako uczestnik programu chciałbym zachęcić do jego oglądania jak i zgłębiania losów zesłańców, Sybiraków ze względu na pamięć o tych wydarzeniach, która z pewnością jest ważną częścią naszej tożsamości narodowej.

knion szaryński 02 - Opinie Olsztyn (debata Olsztyn)
Kanion Szaryński

Mimo że Kazachstanu w latach czterdziestych dwudziestego wieku wchodził w skład totalitarnego imperium ZSRS, z wielu relacji zesłańców wiemy o gestach współczucia i przyjaźni jakie nasi rodacy doświadczyli w wędrówce przez ten pięciokrotnie większy od dzisiejszej Polski obszar. Być może wpłynęła na to nowożytna historia Kazachstanu, który tak jak Polska z własnej słabości stał się częścią Imperium Rosyjskiego, a następnie po przewrocie bolszewickim 1917 r. doświadczył tego wszystkiego, co z rosyjskim systemem komunistycznym się wiązało.

Pustynie Kazachstanu
Pustynie Kazachstanu

Terror, przymusowa kolektywizacja, która poza odebraniem własności ziemi polegała na grabieniu ludności z wszelkiego dobra przede wszystkim z inwentarza żywego, zboża, płodów rolnych. Doprowadziło to wielkiej klęski głodu w Kazachstanie i milionowych ofiar. Reakcją Kazachów na komunizm były dwa powstania oba niestety utopione we krwi i opłacone setkami tysięcy obywateli zamkniętych w łagrach. Zapewne to pokrewieństwo losów powodowało, iż w zapisach żołnierzy i cywilów uczestników „Szlaku Nadziei” zachowało się wiele relacji z wdzięcznością opisujących pomoc przedstawicieli tego narodu okazywaną Polakom. Ale wracając do naszej współczesnej Odysei – „Szlaku Nadziei TVP” – czwarty odcinek serialu survivalowego poświęcony został w całości opisowi naszej wędrówki przez ten niezwykły kawałek ziemi – Kazachstan.

Wspinaczka do jeziora Kaidy
Wspinaczka do jeziora Kaidy

Tak jak w Rosji trudy i niebezpieczeństwa naszej Odysei związane były z ekstremalnie niskimi temperaturami, obecnością dzikich zwierząt na pustkowiach Buriacji, przemierzaniem Bajkału, to w Kazachstanie musieliśmy zmierzyć się ze wspinaczką po półpustyniach i wysokich górach. Najpierw survivalowa jazda ‘na pace’ ciężarówki, następnie na grzbietach „mongolskich” koni, aż po piesze zdobywanie ośnieżonych szczytów i rozbicie obozu na wysokości 3500 m npm. na oblodzonej grani w górach Tienszan – Niebiańskich Górach. (ale to ostatnie już w kolejnym V odcinku).

Na koń

Dla naszej ekipy podróżującej siedemdziesiąt kilka lat później, Kazachstan jawił się jako kraina dziewiczej przyrody, oszałamiających widoków i sympatycznych ludzi. Niekończące się stepy, kazachska preria bez płotów i ogrodzeń z przemierzającymi ją stadami koni. Tak jak kiedyś i dziś konie w stanie wolnym przemierzają nieogarnięte przestrzenie płaskowyżów pomiędzy pasmami gór. Góry Tienszan – przylegające do Tybetu ze szczytami powyżej 7000 m, czy płonący czerwienią skał 150 kilometrowy wąwóz Szarzyński, jak i wiele innych wspaniałych doznań powodowało że czasami aż trzeba było zatrzymać się by przypomnieć o celu naszej podróży. I tak po niezwykłej przyrodzie przyszedł czas no dotarcie do Karłagu, (okolice Karagandy) największego w historii obozu niewolniczej pracy. Zespół gułagów z fabrykami, gospodarstwami rolnymi, a nawet placówkami naukowymi (obejmował około 150 tzw. Toczek podobozów) gdzie pracowali uwięzieni „wrogowie ludu” zajmował obszar rozciągający się na przestrzeni ponad 300 km EW i na 200 km NS. Historia Karłagu jak i spotkania z potomkami zesłańców do dziś żyjącymi w Kazachstanie to już kolejny etap naszego szlaku – odcinek V w kolejną sobotę.

Sławomir Hryniewicz – uczestnik „Szlaku Nadziei” TVP

Stowarzyszenie Historyczne im Stefana Roweckiego „Grota” w Olsztynie