Biesy to określenie świata duchów i mar z zaświatów w słowiańskiej mitologii, a także tytuł powieści Fiodora Dostojewskiego, która opisuje realizm czasów carskiej Rosji przed jej upadkiem w 1917 roku. „Biesy” Dostojewskiego w mistrzowski sposób przedstawiają nihilizm rosyjskiego społeczeństwa u schyłku caratu (1917). Powieść dobrze pasuje do polskiej sytuacji po pozornym upadku komunizmu w naszym kraju po 1989 roku.

Jak już wielokrotnie pisałem, zdrada lewicowo-liberalnej części NSZZ „Solidarność”, zwieńczona Okrągłym Stołem, pozwoliła na „miękkie lądowanie” postkomunistycznej oligarchii. Złodziejska prywatyzacja polskiego majątku oraz ustawienie przez byłych towarzyszy swoich „resortowych dzieci i wnuków” pozbawiła dużą część społeczeństwa sprawiedliwego podziału dorobku narodowego. Czerwone, proniemieckie i żydowskie biesy krążą po naszej ojczyźnie, czekając na jej ostateczny upadek. Demony naszej przeszłości, których dzisiejszymi odpowiednikami są przedstawiciele ferajny Tuska, dla których „wartości narodowe” to „nienormalność”.

Dziś widać, jak niebezpieczne były układy i konszachty z byłą czerwoną elitą, która utrzymała polski kapitał inwestycyjny, by zainwestować w media, które niestety szybko stały się opiniotwórcze. Najbardziej szkodliwym przykładem była i jest agenturalna „Gazeta Wyborcza”, wielokrotnie wspomagana przez żydowskiego spekulanta giełdowego, Sorosa. Szczególnie po wyborach parlamentarnych w 2023 roku, trwa ogłupianie społeczeństwa przez lewactwo w imię europejskiego postępu.
Europejskie idee krążą po Polsce niczym biesy Dostojewskiego, pozbawiając Polaków narodowych finansów, tradycyjnej szkoły, wprowadzając „multi-kulti”, odrywając ojczyznę od korzeni kultury chrześcijańskiej i wypełniając antyludzki program Aldousa Huxleya zawarty w erotomańskim dziele „Nowy, wspaniały świat”. Zasady Huxleya zostały przejęte przez przedstawicieli nurtu filozoficznego New Age. Niestety, świat Huxleya, który jest dziś światem wychowanków Szkoły Frankfurckiej, puka do naszych „polskich drzwi”. Jest on szczególnie wrogi dla młodego pokolenia, które jest nieodporne na antypolskie działania postępowych „europejczyków”.
Lewacka Europa planuje wepchnąć nasz kraj w konflikt, który ma być dla nich „buforem bezpieczeństwa”. Gdyby nie wygrana Karola Nawrockiego, już dziś Polska byłaby szykowana na ofiarę odwiecznych wrogów: Niemców i Rosjan. Niemcy i Rosjanie są odnogami globalistycznej hydry, która ma wprowadzić Nowy Porządek Świata.
Pamiętajmy o kolejnych słowach błogosławionego Kardynała Stefana Wyszyńskiego: „Dla wierzących nie ma spraw przegranych!”.

Profesor Andrzej Nowak bardzo trafnie stwierdza, że obecnie Polska wkroczyła w „otchłań stalinowskiego kłamstwa”, która tworzy alternatywną rzeczywistość. Jako przykład Nowak podaje „rekonstrukcję rządu” Tuska. Zabieg ten ma na celu przygotowanie „nowych form kłamstwa i perfidii”.
Henryk Pejchert




