Lokalne media w Olsztynie ostatnio obiegła informacja o zbiórkach na rzecz bezdomnych, którym Fundacja Pomoc Patrioty na zimę wynajmuje mieszkania. Za nagłówkami i linkami kryje się jednak znacznie więcej: osiem lat cichej pracy z tymi, których najłatwiej nie zauważyć.
W ostatnich tygodniach Olsztyn usłyszał o dwóch bezdomnych mężczyznach, którym fundacja wynajęła pokoje, oraz o trzecim — panu Marianie, mieszkającym w prowizorycznym baraku z palet nad Ukielem. Są zrzutki w internecie, poruszające zdjęcia i konkretne cele: siedem tysięcy złotych na długoterminowy wynajem, żeby zimę spędzili nie w błocie i mrozie, lecz w ciepłym pokoju z łazienką i możliwością zamknięcia drzwi.
— Patriotyzm to dla nas robota u podstaw. Nie wielkie słowa, tylko konkretny obiad, czyste ubranie i adres — mówi w rozmowie z „Opiniami” Mariusz Kowalski, prezes Fundacji Pomoc Patrioty. — Bez adresu człowiek przestaje istnieć w systemie. Nie załatwi świadczeń, nie dotrze do lekarza, nawet awizo z poczty do niego nie trafi — podkreśla.
Adres fundacji zna już wielu mieszkańców. Suterena przy Starej Warszawskiej 45/1A w Olsztynie. W środku ciasno, ale ciepło. W środy i piątki ustawia się tu kolejka. Jedni po bony na obiady do zaprzyjaźnionych restauracji, inni po skierowanie do prawnika, ktoś po prostu po rozmowę. Między paczkami żywności leżą teczki z dokumentami, a nad wszystkim unosi się powtarzane jak motto zdanie: Polak Polakowi Bratem.
To tutaj trafili dwaj mężczyźni, których historie opisała niedawno lokalna „Gazeta Olsztyńska”. Jeden spał latami w garażu i altance nad jeziorem, drugi błąkał się między tymczasowymi noclegami a ulicą. Dzięki zbiórkom i wsparciu darczyńców Fundacja Pomoc Patrioty wynajęła im pokoje, pomaga ogarnąć świadczenia i wizyty lekarskie. Dziś mówią, że dostali kolejną szansę.
Kolejnym krokiem jest pan Marian. Jego historia, to ponad dwadzieścia lat bezdomności, praca dorywcza przy zbieraniu złomu i butelek, a potem choroba: polineuropatia, zwyrodnienie kręgosłupa, problemy z poruszaniem się. Z prowizorycznego domku z palet, stojącego w rozlewisku wody, trzeba go przenieść do normalnego pokoju. Fundacja prowadzi zrzutkę na wynajem mieszkania i deklaruje, że zajmie się dalszym prowadzeniem spraw — od dokumentów po rehabilitację.


— Nie kończymy na kanapce i kubku herbaty — podkreśla Kowalski. — Pomoc doraźna jest ważna, ale jeśli na niej poprzestaniemy, człowiek wciąż wraca na ulicę. Dlatego staramy się prowadzić naszych podopiecznych krok po kroku: od zabezpieczenia podstawowych potrzeb, przez uporządkowanie spraw urzędowych i zdrowotnych, aż po próbę powrotu na rynek pracy — dodaje.
A w siedzibie Fundacji codzienna praca ma wiele twarzy. To bony na obiady w kilku olsztyńskich lokalach, dzięki którym osoby w kryzysie mogą choć przez chwilę usiąść przy stole jak zwykli goście, a nie „petenci”. To wizyty u fryzjera i kosmetyczki dla seniorów, dla których nowa fryzura staje się pretekstem, by wyjść z domu i poczuć się zadbanym. To wreszcie pomoc w zakupie leków, dojazdach do specjalistów, doładowaniach do telefonów, bez których trudno dziś załatwić jakąkolwiek sprawę.
Fundacja Pomoc Patrioty ściśle współpracuje z innymi środowiskami w Olsztynie, m.in. z Fundacją im. Piotra Poleskiego. Ta przyjaźń przekłada się na konkret: wspólne nagłaśnianie zbiórek, łączenie ludzi gotowych pomóc z tymi, którzy tej pomocy potrzebują, obecność wolontariuszy na różnych wydarzeniach. Dzięki temu o inicjatywach z sutereny przy Starej Warszawskiej słyszą nie tylko stali bywalcy dyżurów, ale i coraz szerszy krąg mieszkańców regionu.

W ciągu ośmiu lat przez Fundację Pomoc Patrioty przewinęły się setki osób — od tych, którzy potrzebowali jednorazowego wsparcia, po takich, którym trzeba było towarzyszyć miesiącami. Część wychodzi na prostą: wynajmuje własne mieszkanie, podejmuje stałą pracę, wraca do rodzin. Inni zmagają się z chorobą, uzależnieniami, długami i potrzebują dłuższego prowadzenia.
— Najtrudniejsze jest wytrwać przy człowieku, kiedy wracają stare nawyki, kiedy nie wszystko się udaje — przyznaje Mariusz Kowalski. — Ale właśnie wtedy sprawdza się sens tego, co robimy. Patriotyzm w naszym wydaniu to towarzyszenie najsłabszym, nie odwracanie wzroku od tych, których wszyscy minęli — stwierdza.
Osiem lat działalności fundacji to nie tylko liczby, sprawozdania i kolejne zrzutki. To przede wszystkim konkretne twarze: bezdomni, którym przywrócono adres; seniorzy, którzy po latach samotności wychodzą do ludzi; osoby w kryzysie, które dzięki wsparciu prawników i terapeutów odzyskują wpływ na własne życie. A także mieszkańcy Olsztyna, którzy coraz częściej odpowiadają na apel o pomoc — przynosząc kurtki, koce, żywność, dokładając się do czynszu czy po prostu proponując swój czas.


Fundacja Pomoc Patrioty wchodzi w ósmy rok działalności. To, co zaczęło się od kilku osób rozdających ciepła herbatę, czy ciepłe czapki na zimę, stało się zorganizowaną, choć wciąż bardzo skromną inicjatywą, która niesie realną zmianę w życiu bezdomnych, ubogich i najsłabszych w naszym mieście.
Marek Adam
Aktualne zbiórki Fundacji Pomoc Patrioty
- Zbiórka dla pana Andrzeja — z noclegowni do wynajętego pokoju, z pomocą w leczeniu i uporządkowaniu spraw formalnych
👉 https://pomagam.pl/wspierambotaktrzeba Pomagam.pl - „Nie chcę być bezdomnym” — zbiórka na wynajem pokoju i podstawowe wyposażenie dla kolejnego podopiecznego fundacji
👉 https://pomagam.pl/niechcebycbezdomnym - „Wyzwólmy Mariana z bezdomności” — wynajem pokoju dla pana Mariana, który od ponad 20 lat żyje w skrajnie trudnych warunkach nad Ukielem
👉 https://pomagam.pl/wyzwalamzbezdomnosci Pomagam.pl - Inne formy wsparcia Fundacji Pomoc Patrioty (darowizny, stałe wsparcie, wolontariat)
👉 zakładka „Wesprzyj nas” na stronie: https://pomocpatrioty.pl




