Senator Gawłowski 2155-3

We wtorek, 21 stycznia, na sali sądowej w szczecińskim sądzie, padły znamienne słowa: „Oskarżam Stanisława Gawłowskiego o …”. Po sześciu latach śledztwa! I nikt nie poniósł żadnej odpowiedzialności politycznej!? W sprawie tzw. afery melioracyjnej zasiada jeszcze 20 innych osób, ale to Gawłowski, mimo oskarżeń, „wybił” się na senatora. Był w gronie „zacnych”, jak to określił Neumann, ludzi takich jak (przestępca, bo z prawomocnym wyrokiem startowała w wyborach samorządowych 2018 r.) „Hania” Zdanowska.

Gawłowski jest oskarżony o przyjęcie łapówek na kwotę co najmniej 733 tysięcy złotych, w czasie gdy był wiceministrem w Ministerstwie Środowiska za rządów PO-PSL, apartamentu  w Chorwacji i dwóch zegarków o wartości 26 tysięcy złotych. Chodzi o nieprawidłowości przy 26 inwestycjach realizowanych przez Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie.  Oprócz tego ma zarzut nakłaniania do wręczenia łapówki, ujawnienia informacji niejawnej, prania brudnych pieniędzy i plagiatu pracy doktorskiej.

Oczywiście Gawłowski od początku twierdzi, że to polityczna nagonka PiS-u. Senator „odkrywa” tu „oczywistą oczywistość”. Jest „POlitykiem” to oczywiście, że sprawa musi być polityczna. Zdumiewa jeszcze co innego. Był wysoko postawionym politykiem w PO i rządzie PO-PSL. Nadal jest przewodniczącym Stałego Komitetu Rady Ministrów w gabinecie cieni PO (tak Platforma mieniąca się Obywatelską odcina się od niego). Nie zorientował się, że to jego towarzysze partyjni „wzięli się” za niego? PiS zaczął rządzić dopiero rok później i nie wie, kto się za niego „zabrał” w 2014 roku? Widocznie został wyselekcjonowany zgodnie z zasadą Neumanna: „Platforma wskazuje tego człowieka i nie ma dyskusji o tym, czy on jest dobry, czy nie, tak jak dzisiaj. Czy się nadaje czy nie. W dupie to mamy. (…) ch*j mnie obchodzi, Mirek, co ty masz do niego, czy uważasz, że on jest ku*wa ekspertem czy nie. W dupie to mamy.” Taki „specjalista” od stanowienia prawa w Senacie jakie kierownictwo.

Podczas kampanii wyborczej Gawłowski tłumaczył, że do Senatu startuje jako „niezależny” (ale KO nie wystawiła innego w tym okręgu), bo nie chce, by „ataki PiS” na niego w jakikolwiek sposób obciążały jego przyjaciół(?) z Koalicji Obywatelskiej. Jednocześnie zaznaczył, że ani KO się od niego nie odcięła, ani on nie odciął się od niej. Bezczelność u nich nie ma granic. Zblatowanie pełne według Neumanna: „Jak będziesz w Platformie, będę cię bronił ku*wa jak niepodległości”. Przy tej okazji idea JOW-ów też całkowicie się skompromitowała, tak jak i ich gorący propagator, Paweł Kukiz.

I wybory w koszalińskim okręgu wygrał z przewagą 320 głosów. Neumann mógł przewidzieć wynik, bo już wcześniej miał wyrobioną opinię o wyborcach PO-KO: „Na wybory idą głosować ludzie, którzy g*wno się interesują. Nie wiedzą, kto jest. I będą widzieli w Polsce atakowanych niepisowskich prezydentów z aktami oskarżenia”.

Neumann zapewnia (skąd ta pewność?): „Sąd to może wypierd…ić w kosmos, może to prowadzić trzy lata – bez znaczenia to jest. (…) Akty oskarżenia będzie miało, moim zdaniem, 60-70 proc. prezydentów miast. Na nikim to nie będzie robiło wrażenia. Reszta to są goście, którzy mogą trafić do sądu z aktem oskarżenia, a sądy dzisiaj – ja ci gwarantuję – nie rozstrzygną żadnej sprawy przed wyborami. Żadnej. Przez rok nie zrobią ku*wa nic. Będą prowadzić sprawy – i ch*j”.

Zgodnie z „doktryną Neumanna” po wyborach też prowadzą sprawy tak jak zapowiedział jej „twórca”. To już połowa czasu „sprawy Małkowskiego”. „Zadziwiające” tempo Wymiaru Sprawiedliwości!? Tak to jest, jeżeli sędziowie zamiast brać się do pracy wolą „latać”  po Warszawie jak sędzia Juszczyszyn. Przykładu roztropności to też nie mają z kogo brać, gdy naczelna Sądu Małgorzata Gersdorf też takową „nie grzeszy”. Sama, na swój wniosek (na własne życzenie), zawiesiła się z mocy prawa w postępowaniu w sporze kompetencyjnym między SN a Sejmem i Prezydentem RP przed Trybunałem Konstytucyjnym. Nieznajomość prawa profesor Gersdorf jest porażająca skoro nie potrafi rozróżnić Suwerena od Konstytucji.

Mam nadzieję, że niedługo wejdzie w życie opóźniona przez Gawłowskiego w Senacie ustawa o sądach powszechnych i SN, i zatrze się żałosny obraz polskiego sądownictwa.

Antoni Górski

0 0 ocen
Article Rating
Powiadomienia
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments