Artykuł powstał jako reakcja na niedawne ataki na Kościół Katolicki oraz w celu ukazania wpływu kultury średniowiecza na tożsamość Europy. Tytuł „Dwa ołtarze” odnosi się do dwóch wybitnych dzieł sakralnych: Ołtarza Mariackiego w Bazylice Mariackiej w Krakowie oraz Ołtarza Ojczyzny w Bazylice św. Brygidy w Gdańsku. Mimo że czas powstania obu ołtarzy dzieli ponad pięćset lat, łączy je wspólna cecha – znaczenie liturgiczne oraz wysokie koszty realizacji przedsięwzięcia. Zanim przedstawione zostaną końcowe wnioski, należy dokonać krótkiej charakterystyki obu dzieł i okoliczności ich powstania.
Ołtarz Mariacki w Krakowie
Ołtarz Mariacki w Bazylice Mariackiej w Krakowie powstał w drugiej połowie XV wieku (1477–1489), za panowania Kazimierza IV Jagiellończyka (1427–1492), syna Władysława II Jagiełły. Rządy tego władcy wiązały się z wieloma ważnymi wydarzeniami w dziejach Polski, między innymi z przyłączeniem Pomorza Gdańskiego oraz Warmii do Korony, co było rezultatem wygranej w wojnie trzynastoletniej z zakonem krzyżackim, zakończonej II pokojem toruńskim (1466 r.). Decyzję o wykonaniu nowego ołtarza w krakowskiej bazylice podjęto na fali popularności gotyku.
W tamtych czasach nikt nie myślał o negowaniu sensu tak wielkiego i kosztownego przedsięwzięcia. Ołtarz, dzieło norymberskiego rzeźbiarza Wita Stwosza, zastąpił wcześniejszy, ufundowany przez Mikołaja Wierzyka, który uległ zniszczeniu po zawaleniu się sklepienia kościoła. Prace nad nastawą ołtarzową i figurami trwały dwanaście lat. Stwosz stworzył zespół, który pomógł mu zrealizować to wielkie dzieło artystyczne. Figury, tworzące sceny biblijne, wykonano z drewna lipowego, konstrukcję z drewna dębowego, a tło z modrzewiowego.
Ołtarz Mariacki oddaje klimat religijny zgodny z wezwaniem kościoła i odnosi się do roli Maryi w życiu Chrystusa. Jego część centralna nawiązuje do biblijnej idei Drzewa Jessego i genealogii Chrystusa, opartej na proroctwie z Księgi Izajasza. Dzieło Wita Stwosza cechuje wyjątkowa monumentalność, charakterystyczna dla budowli sakralnych Europy Zachodniej. W bocznych skrzydłach ukazano sceny z życia Maryi, a w sposób niezwykle sugestywny i mistrzowski przedstawiono scenę Jej Wniebowzięcia.
Choć styl ołtarza zaliczany jest do późnogotyckiego, widoczne są w nim elementy nadchodzącego renesansu włoskiego. Imponujące są również jego wymiary: 13 metrów wysokości i 11 metrów szerokości. Ponad 200 figur wypełniających ołtarz ma około 3 metrów wysokości, co z perspektywy obserwatora daje niesamowity efekt. Postacie wyglądają bardzo realistycznie; uchwycono na ich twarzach emocje adekwatne do sytuacji oraz zadbano o szczegóły anatomiczne. Zanim Wit Stwosz podjął się pracy nad krakowskim arcydziełem, wiele podróżował i znał ówczesne trendy w sztuce. Mimo że, według historyków sztuki, postacie z ołtarza noszą jeszcze cechy przemijającego gotyku, to całe dzieło zapowiada już narodziny renesansu, który w pełni rozkwitł w przebudowanym zamku na Wawelu.
Wszystko wskazuje na to, że Ołtarz Mariacki był artystycznym debiutem Wita Stwosza, który przyniósł mu światową sławę. Kościół Mariacki w Krakowie, wraz z ołtarzem Stwosza i innymi dziełami, w szczególności polichromiami Jana Matejki, stanowi prawdziwą galerię sztuki.
Należy przy tym przypomnieć, że bogate ołtarze, freski i obrazy, stanowiące artystyczną i duchową istotę wystroju świątyń, pełniły również funkcję edukacyjną. Obok kazań kapłańskich przedstawiały wiernym biblijną historię zbawienia. Wielu historyków podkreśla, że pomimo analfabetyzmu w średniowiecznym społeczeństwie, znajomość Biblii – dzięki artystycznej wymowie dzieł zgromadzonych w świątyniach – była bardziej powszechna, a wiedza religijna wyższa niż obecnie.
Koszty wykonania Ołtarza Mariackiego były ogromne. Według zapisków archiwalnych wyniosły około 3 tysięcy florenów, co równało się rocznemu budżetowi miasta lub wartości kilku miejskich kamienic. Ołtarz Mariacki jest nie tylko ozdobą Krakowa Jagiellonów, ale także jednym z najważniejszych dzieł sztuki późnogotyckiej w Europie.
Bursztynowy Ołtarz Ojczyzny w Gdańsku
Drugim dziełem jest bursztynowy Ołtarz Ojczyzny w Bazylice św. Brygidy w Gdańsku. Inicjatorem i pomysłodawcą jego budowy był ówczesny proboszcz parafii, ks. Henryk Jankowski, a autorem projektu prof. Stanisław Radwański.
Głównym materiałem gdańskiego ołtarza jest bursztyn, niegdyś, obok soli, jedno z najważniejszych bogactw naturalnych Polski Piastów i Jagiellonów. Pierwsze kontakty handlowe plemion słowiańskich w dorzeczu Odry, Warty i Wisły były nierozerwalnie związane ze Szlakiem Bursztynowym, prowadzącym znad Bałtyku przez Kalisz na południe Europy. Do dziś bursztyn nazywany jest „polskim złotem”.
Kościół św. Brygidy, Patronki Europy, został późno odbudowany ze zniszczeń wojennych – prace rozpoczęto w tragicznym 1970 roku. Pieczołowicie odrestaurowana świątynia od razu stała się bastionem oporu i sprzeciwu wobec komunistycznej władzy, będącej strażnikiem radzieckich wpływów w Polsce. Po tragicznych wydarzeniach Grudnia ’70 na Wybrzeżu, kościół św. Brygidy stał się „sanktuarium wolności” nie tylko dla robotników, ale dla całej Polski. Od Sierpnia ’80 nazywano go Bastionem Solidarności. Bursztynowy Ołtarz jest wotum za odzyskaną wolność naszej Ojczyzny.
Projekt ołtarza powstał w 2000 roku, a prace nad nim rozpoczęły się rok później. Podobnie jak Ołtarz Mariacki, jest to dzieło monumentalne: ma 11 metrów wysokości i 12 metrów szerokości, a dzięki umieszczeniu na bazie półkola został wspaniale wkomponowany w bryłę świątyni. Ksiądz Jankowski od samego początku uzyskał aprobatę gdańskich mistrzów obróbki bursztynu. W prace zaangażowani byli artyści i technicy różnych specjalności. Istotną rolę odegrało zaprojektowanie i zainstalowanie odpowiedniego oświetlenia, które miało oddać piękno i „duszę” bursztynu.

Profesor Stanisław Radwański, oprócz całego projektu, był także wykonawcą brązowych figur dwóch wielkich Polaków, papieża Jana Pawła II i kardynała Stefana Wyszyńskiego, umieszczonych u stóp ołtarza. W centrum znajduje się obraz autorstwa ks. Franciszka Znanieckiego „Matka Boża – Opiekunka Ludzi Pracy”, namalowany po masakrze w grudniu 1970 roku. 6 lipca 2001 roku Jan Paweł II poświęcił bursztynową szatę Matki Bożej, wykonaną z unikatowego białego bursztynu.
Głównym motywem ołtarza jest Drzewo Życia z gałęziami, na których zawieszono winorośl. Jest to kolejny element łączący oba dzieła. W ołtarzu znajdują się także krzyże z relikwiami św. Jana Pawła II oraz bł. ks. Jerzego Popiełuszki.
Po rozpoczęciu prac nad ołtarzem polskojęzyczne media przypuściły atak na osobę ks. Jankowskiego, zarzucając mu malwersacje finansowe i przestępstwa natury seksualnej. W 2004 roku, pod presją oskarżeń, władze kościelne usunęły go z urzędu proboszcza. Mimo ataków środowisk liberalno-lewicowych, wywodzących się głównie z układu Okrągłego Stołu, skierowanych przeciwko ks. Jankowskiemu i samej idei Bursztynowego Ołtarza, jego budowa postępowała. Po odwołaniu ks. Jankowskiego pracami kierował nowy proboszcz, ks. Ludwik Kowalski. Należy zaznaczyć, że żadne z zarzutów stawianych ks. Jankowskiemu nie zostały udowodnione.
Dzisiaj widać, że usunięcie ks. Jankowskiego z parafii św. Brygidy miało charakter prewencyjny, podyktowany poprawnością polityczną oraz strachem. Nagonkę na duchownego kierowali ludzie, którzy nie godzili się na jego bezkompromisową postawę wobec fałszywej propagandy dotyczącej Jedwabnego oraz innych przejawów antypolonizmu.
Ksiądz Jankowski, zasłużony kapłan, społecznik i jeden z kapelanów pierwszej „Solidarności”, był nękany aż do swojej śmierci 12 lipca 2010 roku.
Po zainstalowaniu wszystkich głównych elementów, 16 grudnia 2017 roku odbyło się uroczyste poświęcenie Bursztynowego Ołtarza Ojczyzny z udziałem Prezydenta RP Andrzeja Dudy, zaproszonych gości oraz wiernych. Mimo że do ostatecznego ukończenia prac jeszcze wiele pozostało, ołtarz już teraz robi ogromne wrażenie na wiernych i turystach z całego świata. Obecnie wciąż trwa zbiórka na wykończenie dzieła.
Na zakończenie warto przytoczyć fragment homilii wygłoszonej podczas poświęcenia ołtarza: „Nasze wotum wdzięczności Bogu. Za Jego obecność na drogach naszej historii. Za wino polskich dziejów. Za dar Ojczyzny. Za ewangeliczny siew Kościoła, z którego wyrosło to, co wielkie i twórcze na polskiej drodze. Za pokolenia idące przez swój czas z Chrystusem i Jego Matką. Za tych, co bronili domowych progów i Bożych ołtarzy. Za ludzi wiernych, miłujących, co Polskę kochają, a nie złorzeczą. Wotum wdzięczności za dobro, które stało się na Pomorzu Gdańskim, nad brzegiem Bałtyku”.
Henryk Pejchert

![[FOTORELACJA] Olsztyn upamiętnił ofiary Rzezi Wołyńskiej](https://opinie.olsztyn.pl/wp-content/smush-avif/2025/07/glowne-75x75.jpg.avif)


