Grzymowicz

Stało się najgorsze, covid zaatakował 15 grudnia o 12.26 pan Piotrek za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformował o tragedii jaka dotknęła Olsztyn:

„Koronawirus nie wybiera!
Właśnie otrzymałem wynik testu z którego wynika, że – niestety – jestem „pozytywny” i zachorowałem na COVID – 19. Jak każdy chory, mam nadzieję na łagodny przebieg choroby. Co można powiedzieć w takim momencie? Uważajcie na siebie, przestrzegajcie rygorów sanitarnych i myślcie pozytywnie! Musi być dobrze!”

Pod postem pokazała się cała seria życzeń dla ciężko chorego pana Piotra, wszyscy życzyli mu zdrowia

Covid-19 Grzymowicz

Pan Piotr wzruszony tą troską obywateli kilka godzin później zamieścił następny wpis, w którym dziękował i obiecał że wyzdrowieje:

„Wszystkim Państwu, od których otrzymałem wiele ciepłych życzeń szybkiego powrotu do zdrowia serdecznie i z głębi serca dziękuję. Państwa życzliwość wiele dla mnie znaczy i dodaje otuchy w tych niełatwych chwilach, a ponieważ wierzę, że życzenia potrafią się spełniać – obiecuję, że wyzdrowieję!”

serce na piasku

Również media nie pozostawiły ciężko doświadczonego pana Piotrka samemu sobie i jak świat długi i szeroki poinformowały obywateli świata o nieszczęściu, które dotknęło Olsztyn.

Grzymowicz zakażony

Następnego dnia, tj. 16 grudnia, w świat popłynęła Hiobowa wieść – pan Piotrek trafił do szpitala, przerażony naród zastygł w oczekiwaniu na najgorsze.

Grzymowicz zakażony

Niepewność trwała prawie tydzień, zatroskani obywatele świata i Europejczycy porzucili wszelkie zajęcia i z napięciem wypatrywali wieści ze szpitala w Ostródzie.

Wreszcie nadszedł ten dzień, 22 grudnia lokalny portal któremu bliskie są ideały KPP nieśmiało zamieścił informację o tym, ze Pan Piotrek czuje się dobrze, tygodniowe szeroko prowadzone badania wykazały, że nie ma żadnych objawów, można by rzec, że jest zdrów jak ryba (jak świąteczny karp przed zabiciem).

Grzymowicz zakażony

Po tym lakonicznym dość komunikacie zapadła cisza, nawet pan Piotrek nic nie zamieścił w mediach społecznościowych jakby się wstydził swojego wcześniejszego zachowania – no bo jak to, nic mu nie jest? Wcześniejsze dramatyczne przekazy sugerowały, że pan Piotrek jest w stanie zagrażającym życiu, skierowany na kompleksowe badania został do szpitala w Ostródzie – szpitala specjalistycznego, zakaźnego, czytaj: najlepiej przygotowanego do leczenia chorób zakaźnych. Do takich specjalistycznych szpitali powinni być kierowani pacjenci w stanie ciężkim, zagrażającym zdrowiu, a tu nagle okazuje się, że pan Piotrek nie ma żadnych objawów. Więc co? Hipochondryk? Symulant, czy może zwykły cykor?

Ale nawet jeżeli to tylko cykor, to jakim prawem do cholery zajmuje miejsce w specjalistycznym szpitalu? Dlaczego zdrowy człowiek przechodzi – jak pisano – szereg specjalistycznych badań, a ciężko chorzy ludzie w tym samym czasie są skazani na leczenie w domu? Jaki lekarz go skierował do tego szpitala? I kto podjął decyzje o tych „specjalistycznych badaniach”? Masa pytań i tylko jedno jest pewne – kto za to wszystko zapłaci? My zapłacimy, ja zapłacę, pan i pani zapłacicie. To już nawet trudno nazwać cyrkiem, to zwykły „Folwark Zwierzęcy” ze słynnym hasłem „wszystkie zwierzęta są równe, ale …”.

Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz, to kolejny samorządowiec z Warmii i Mazur, który został zakażony koronawirusem. Wcześniej byli to m.in. prezydent Elbląga Witold Wróblewski, burmistrz Rynu Jarosław Filipek i burmistrz Działdowa Grzegorz Mrowiński, starostowie – ełcki Marek Chojnowski, elbląski Maciej Romanowski i kętrzyński Michał Kochanowski oraz wójtowie gmin: Biskupiec – Arkadiusz Dobek, Stawiguda – Michał Kontraktowicz i Rybno – Tomasz Węgrzynowski. Zachorował również wojewoda Warmińsko Mazurski Artur Chojecki. Żaden z nich(o ile nam wiadomo) nie wykorzystał swojego stanowiska do zrobienia takiego zamieszania jak pan Piotrek.

Po tej całej zadymie to tylko ludzi żal, tych którzy w dobrej wierze życzyli panu Piotrkowi powrotu do zdrowia – pełni troski o zdrowie bliźniego maja prawo po ostatnich doniesieniach czuć się jak „Himilsbach z angielskim”.

PS.
Swoją drogą, u nas w Cesarsko Królewskiej Armii Franciszka Józefa, dla symulantów było jedno lekarstwo – lewatywa, która leczyła wszelkie dolegliwości. Może warto sięgnąć do sprawdzonych metod?

Wasz Józef Szwejk

szwejk