Piotr Grzymowicz - absolutorium

„Raport o stanie Miasta Olsztyn 2019” –
czyli czego (nie) dowie się mieszkaniec naszego miasta?

Komentarz

Raport o stanie miasta połączony z udzieleniem wotum zaufania organowi wykonawczemu to obok sesji budżetowej jedno z dwóch najważniejszych posiedzeń w roku kalendarzowym samorządu.

Rozdział I Informacje ogólne

1. Charakterystyka

Niestety, dane statystyczne wskazują, że wbrew oczekiwaniom liczba mieszkańców Olsztyna z każdym rokiem spada. Powód ? Jest proste wytłumaczenie. Mniej ludzi, mniejsze pieniądze z podatków. Jest to o tyle niepokojący sygnał, że Prezydent Olsztyna poza stwierdzeniem tego faktu, tak naprawdę nic nie robi aby odwrócić ten niepokojący trend lub przynajmniej go zatrzymać.

Zmiany społeczne np. w kwestii wyboru miejsca zamieszkania w strefie tzw. „przedmieścia”, czyli w gminach ościennych wskazują, że ludzie kierują się własną logiką i żadne kampanie promocyjne tego nie zmienią. Decyzje gdzie kto chce mieszkać nie wynikają z tego, że Gmina X kusi np. atrakcyjną ofertą kulturalną czy rekreacyjno-sportową. Wytłumaczenie jest prozaiczne. O wyborach ludzi decydują: atrakcyjna oferta terenów inwestycyjnych,  konkurencyjne ceny nieruchomości, wysoki poziom niezależności mobilnej i wreszcie bliski kontakt z naturą z dala od miejskiego zgiełku. Na ten wybór ma też oczywiście wpływ: betonowanie przestrzeni miejskiej, koszmar podróżowania po Olsztynie samochodem, chaos przestrzenny. To wszystko sprawia, że miasto staje się miejscem tylko aktywności zawodowej, edukacyjnej czy zaspokajania potrzeb wynikających ze specjalistycznej opieki zdrowotnej itp.

Oczywistym jest, że pozycja Olsztyna jako lidera pełniącego funkcję instytucji pośredniczącej w Zintegrowanych Inwestycjach Terytorialnych jest niezagrożona i taką pozostanie. Marna to jednak pociecha, kiedy lider jest skutecznie „dziobany” przez sąsiadów z każdej strony. Co zyskuje miasto? Raport kompletnie tego problemu nie dostrzega. Efekt jest taki – coraz częstsze sygnały (ja to dostrzegam) nazwijmy to wywierania presji i urządzania miasta tak, aby spełniać oczekiwania niekoniecznie tu zamieszkujących. Czy w takim razie dramatycznie doskwierający miastu brak terenów inwestycyjnych spowoduje, że poprzez wspólne działania znajdziemy sensowne rozwiązanie poszerzenia granic administracyjnych czy racjonalniejsze wykorzystanie już dziś zajmowanych terenów? Mam wrażenie że nasze wspólne inwestycje służą, ale tylko jednej stronie. Tak uważam i jestem w stanie to udowodnić.

Jak wskazują autorzy Raportu cyt.: „Podstawą prawną realizacji Strategii Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego jest zawarte 11 maja 2015 r. porozumienie w sprawie współdziałania celem realizacji ZIT Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego Olsztyna (ze zm.) szczegółowo określające obowiązki stron oraz wskazujące Lidera pełniącego funkcję Instytucji Pośredniczącej ZIT”. Pięknie, tylko niewiele praktycznych rzeczy z tego wynika poza jednym. Jest to narzędzie do absorbcji środków finansowych z programów unijnych. Tutaj chcę z całą mocą podkreślić, że takie są realia i trzeba sięgać po takie środki tyle tylko aby robić to z pożytkiem dla ogółu a nie wybranych grup interesariuszy. Kontynuując ten watek autorzy Raportu eksponują cyt.: „Najważniejsze obszary, których dotyczy obowiązująca Strategia MOF zmierzają do rozwiązania problemów komunikacyjnych, infrastrukturalnych oraz rozwoju usług publicznych. W sferze Strategii pozostają także: koncentracja instytucji, organizacji pozarządowych oraz wysokie zaangażowanie instytucjonalne w sprawy lokalne, zasoby kultury materialnej, bezpieczeństwo, zasoby przyrodnicze i niska emisja”. Jednym słowem mydło i powidło. Czy te cele zostały osiągnięte? Śmiem wątpić. Jeden problem jest szczególnie drażniący. Nierozwiązywalne problemy komunikacyjne. Jak ważny jest to obszar świadczą kwoty i ilość projektów. W 2019 r. realizowano 79 projektów finansowanych ze źródeł zewnętrznych, z programów zarówno unijnych, jak i krajowych. Całościowa kwota dofinansowania wyniosła 886 993 359 zł. Robi wrażenie, tylko kiedy wejdziemy w szczegóły poszczególnych przedsięwzięć np. stymulowanie przedsiębiorczości, rewitalizacja, SUMBA, Edukacja, Erasmus powstaje pytanie o celowość i gdzie rozeszły się te pieniądze.

Budżet

Aby realizować zakładane cele (program) należy posiadać środki finansowe. Te potrzeby wynikają chociażby z wymogów UE. Mowa jest oczywiści o tzw. wkładzie własnym. Niestety coraz częściej i z tym mamy problem. O inwestycjach np. budowa mieszkań komunalnych bez wsparcia zewnętrznego możemy co najwyżej pomarzyć. Dlatego, tak ważnym jest aby trzymać budżet w przysłowiowych ryzach. Duże projekty wymagają dużych nakładów finansowych – oczywista oczywistość. Bezstronny obserwator bez trudu doszedłby do wniosku, że z dyscypliną Prezydent Miasta ma duży problem. Raport tej najważniejszej sprawie poświecono zaledwie 1,5 strony (zamieszczając dwie tabele). Czyżby uznano, że nie ma się czym chwalić albo co gorsze nie ma o czym mówić?

Z tabeli nr 1 – „Wybrane źródła dochodów budżetu…. w 2019r”. wynika że łączne dochody budżetu Olsztyna wyniosły: 1,31 mld zł. I tak przytaczam cztery główne pozycje.

• Udział w podatkach dochodowych PIT i CIT – 307 mln
• Subwencje i dotacje z budżetu państwa – 529,2 mln
• Dofinansowanie z UE – 108,7 mln
• Podatek od nieruchomości – 108,2 mln

Tabela nr 2 „Podział wydatków budżetu… w 2019r” (z 22 pozycji 5 wiodących)

• Transport i łączność – 216,3 mln
• Administracja publiczna – 66,9 mln
• Oświata i wychowanie – 425,7 mln
• Rodzina – 203,6 mln
• Gospodarka komunalna i ochrona środowiska – 109,6 mln

Czego (nie) dowie się mieszkaniec Olsztyna z tych danych ? Nie dowie się z jakim długiem zakończyliśmy 2019r!

A wynosił on na koniec 2019

Dług – 321 mln!

Warto uzupełnić, że na ten dług składają się zaciągnięte kredyty i obligacje komunalne z lat ubiegłych. Te zobowiązania zaciągane lekką ręką przez Prezydenta spłacać będą nasze wnuki!

Deficyt – osiągnięty tylko w 2019 roku – 132 mln 900 tys.

Powstaje pytanie dlaczego Prezydent milczy i nie raczy pochwalić się powyższymi dokonaniami? Ach, rozumiem potrzeba igrzysk i chleba. Cieszmy się więc…

CDN…

Jarosław Babalski
Wiceprzewodniczący RM Olsztyna