Od Święta Niepodległości minęło już kilka dni. My jednak trochę wspominkowo przedstawiamy relację z niezwykłego spotkania, które odbyło się 8 listopada w Młynie u Doktorka. Fundacja im. Piotra Poleskiego świętowała tu 107. rocznicę niepodległości.
Hubertus na chwałę Niepodległej w Barkwedzie miał w sobie wszystko, co kojarzy się z polskim świętowaniem: konie, ogień w palenisku, śpiew i rozmowy do późnego wieczora. Na błoniach przy Młynie u Doktorka Fundacja im. Piotra Poleskiego połączyła święto jeźdźców z narodową rocznicą.
Zgodnie z zapowiedzią, już o 14.30 na trawie przed Młynem zaczęły się pokazy koni i przejażdżki dla dzieci. Najmłodsi ustawiali się w kolejce do siodła, a dorośli z zainteresowaniem przyglądali się prezentacji najlepszych wierzchowców ze stadniny doktora Tomasza Kardacza. Kulminacją części plenerowej była tradycyjna gonitwa za lisem – w tej roli Małgosia Bielecka – którą wygrała Amelia Kwiatkowska.

Doktor Tomasz Kardacz podkreślał, że pomysł był prosty, ale ważny: połączyć hubertowską tradycję jeźdźców i myśliwych z refleksją o polskiej niepodległości. Nie sposób przecież oderwać naszych dziejów od koni, kawalerii, a nawet od myśliwskich zwyczajów. Dlatego świętowanie przesunięto na kilka dni przed 11 listopada, żeby w spokojniejszej atmosferze spotkać się, porozmawiać i przypomnieć sobie, skąd wzięła się wolność, którą dziś często traktujemy jak coś oczywistego.

Po części na błoniach wszyscy przenieśli się do środka Młyna. Tam zaczęło się spotkanie rocznicowe, zapowiedziane na plakacie jako „Hubertus na chwałę Niepodległej”. Było śpiewanie pieśni patriotycznych – od legionowych po ułańskie – które w takim miejscu brzmiały wyjątkowo naturalnie. Między piosenkami z głośników wybrzmiewała też muzyka Marka Grechuty, dodając spotkaniu refleksyjnego tonu.

Prezes Fundacji im. Piotra Poleskiego Jerzy Szmit przypomina, że nie była to akademia z obowiązku, ale żywe świętowanie w gronie przyjaciół. — To było bardzo radosne spotkanie, w którym każdy wnosił coś od siebie: wspomnienie, pieśń, domowe ciasto — mówił, podsumowując wieczór.

Podczas rozmów wracano do historii rodzinnych związanych z walką o niepodległość. Wspominano chociażby słynny rajd Beliny Prażmowskiego i pierwsze wyjście strzelców Józefa Piłsudskiego w stronę Królestwa Polskiego. Pojawiły się także opowieści o przodkach Andrzeja Poczobuta, dziś więzionego na Białorusi dziennikarza i działacza polskiej mniejszości. W ten sposób w barkwedzkim Młynie spotkały się pamięć o roku 1918 z bardzo aktualnym doświadczeniem walki o wolność naszych rodaków za wschodnią granicą.

Nie zabrakło również krótkiej „lekcji historii” o roli kawalerii w latach 1918–1921. Gospodarz miejsca przypomniał, że choć szarże ułanów nie przesądziły samodzielnie o losach wojny, to bez ich odwagi i ofiary trudno wyobrazić sobie odrodzenie państwa i obronę jego granic. W połączeniu z widokiem koni stojących tuż obok Młyna ta opowieść miała szczególną siłę.
Drugim, nie mniej ważnym wymiarem spotkania była zwykła, sąsiedzka wspólnota. Na stołach pojawiły się potrawy przyniesione przez uczestników: sałatki, pieczone mięsa, domowe wypieki. Zapachy z kuchni mieszały się z dymem z ogniska przed Młynem, a rozmowy przy stole płynnie przechodziły w kolejne zwrotki pieśni. Dla wielu obecnych to właśnie taki sposób świętowania – bez zadęcia, za to z żywymi ludźmi, końmi i historią w tle – okazał się najlepszą lekcją patriotyzmu dla dzieci i młodzieży.

Młyn u Doktorka staje się zresztą jednym z ulubionych miejsc Fundacji im. Piotra Poleskiego. To tutaj odbywały się już spotkania, koncerty i Święto Wina, a położenie wśród warmińskich pól i lasów sprzyja łączeniu refleksji nad historią z odpoczynkiem. Obchody 107. rocznicy odzyskania niepodległości tylko umocniły ten charakter miejsca — trochę gospodarstwa, trochę domu kultury, trochę żywej lekcji lokalnej tożsamości.
Fundacja nie zamierza jednak poprzestawać na wspomnieniach. Już we wtorek 18 listopada o godz. 18.30 zaprasza na kolejne wydarzenie, tym razem przy ul. Kasprowicza 4 w Olsztynie. Tematem spotkania będzie „Polska we współczesnym, zmieniającym się świecie”, a do rozmowy zostali zaproszeni prof. Grzegorz Górski i prof. Selim Chazbijewicz. Dyskusję poprowadzi dziennikarz Paweł Pietkun, były dyrektor stacji TVP World. Także tam będzie można przekonać się, że świętowanie niepodległości nie kończy się 11 listopada, ale trwa wszędzie tam, gdzie Polacy chcą rozmawiać o swojej historii i przyszłości.
Marek Adam




