Wszyscy chyba (no, może z wyjątkiem lewactwa) znają historię Dawida (późniejszego króla Izraela), który za pomocą jednego celnego kamienia wyrzuconego z procy, pokonał uzbrojonego po zęby olbrzymiego (ok. 3 m wzrostu) filistyńskiego wojownika, Goliata. Poniekąd taka sytuacja miała miejsce w Sejmie w środę (02.04.2025), kiedy to Jarosław Kaczyński starł się z Romanem Giertychem.
Prezes Jarosław Kaczyński poprosił o zwołanie Konwentu Seniorów w celu zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu, aby przedyskutował: „Co oznacza humanitaryzm demokracji walczącej i jaki jest stosunek tego humanitaryzmu do sadyzmu?” Prawdę powiedziawszy: „demokracji warczącej”! A to w kontekście, z jednej strony, „humanitarnej” decyzji o zwolnieniu mordercy z Platformy niby Obywatelskiej, Ryszarda Cyby, a z drugiej strony – znęcania się w sposób ohydny nad dwoma paniami z Ministerstwa Sprawiedliwości (razem z ks. Olszewskim), teraz nad panią Wójcik i jej chorym synkiem, a także, w wyniku haniebnego przesłuchania, doprowadzenia do śmierci śp. Barbary Skrzypek. To właśnie adwokat ze stajni Giertycha, Krystian Lasik najbardziej się znęcał nad nią. „I mamy tutaj na sali głównego sadystę Giertycha” – zakończył Prezes PiS.
Tego Giertychowi było za dużo! Znarowił się i z mównicy zaatakował Kaczyńskiego. Powołując się na „badaczy genealogii” stwierdził, że „Jarek” powinien mówić do niego *uju! Na to „Jarek” zwrócił mu uwagę: „Nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie”. Wywiązała się awantura. „Osoba Zembaczyńska” chciał(a) poprzeć swojego kumpla, ale kiedy zobaczył, że cały PiS ruszył na mównicę z okrzykiem: „Złaź morderco, morderca, mordercy!”, wycofał się chyłkiem. Również i Giertych z podkulonym ogonem zszedł z mównicy.
Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski, który zastępuje Hołownię, uważa, że powinno się zastosować bardzo surowe konsekwencje?! Bo zostały przekroczone granice, nie tylko werbalne?! Już widzę tę „sprawiedliwość” w wykonaniu przedstawiciela PSL/ZSL – satelity Płatnych Zdrajców Pachołków Rosji!? Patologia Obywatelska z całą koalicją 13-tego grudnia zachowuje się jak gówniarz, który dokucza innemu: szarpie go, poszturchuje, ciosa kołki na głowie, obrzuca błotem, a gdy dostanie w ucho to beczy: Mamooo, a PiS mnie bijeee!
Nazwanie takiej kreatury jak Giertych łobuzem, to i tak jest zbyt łagodnym określeniem. Jednak cały czas w polskiej polityce bryluje, mimo jego dawnych chamskich wypowiedzi o gejach i o Żydach. Jakoś „postępacy” go tolerują?! Ciekawe, dlaczego?! Ano dlatego, że to taki Palikot, osoba Zembaczyńska, Niesiołowski w jednym! – przydatny Tuskowi i UE w walce ze znienawidzonymi konserwatystami. Na X (dawny twitter) zamieścił bandycki wpis: „Gdyby ona [dyrektor biura premiera Morawieckiego] była tak mądra jak dyrektor Mraz, to dzisiaj mielibyśmy wniosek o uchylenie immunitetu prawdziwego beneficjenta, a ona zajmowałaby się synem”!? Był w koalicji z PiS-em, a chwalił się, że jest oszustem, kłamcą: „Ja potajemnie grałem z Donaldem Tuskiem i innymi politykami Platformy w piłkę nożną, koszykówkę. Mój elektorat to by mnie chyba za to zabił?!” Co wówczas, podczas „haratania w gałę” obydwaj knuli?
Dużo światła na tego typa rzucają jego pełne euforii wypowiedzi o resecie z „Rosją taką jaka ona jest”, wpisujące się w niemiecko-rosyjską postawę Tuska: „Sojusz rosyjsko-polski ma tę ogromną zaletę, że byłby korzystny dla obydwu stron”!?
W ramach „opiłowywania katolików” 19.12.2024 r. bodnarowcy w pościgu za Marcinem Romanowskim (już było wiadomo, że jest na Węgrzech) wtargnęli do najbardziej „postępowego” klasztoru Dominikanów w Lublinie o. Wojciecha Giertycha, stryja „naszego” Romana. „Zbezczeszczono cele zakonne, w tym o. Ludwika Wiśniewskiego, głośnego krytyka PiS-u, fotografowano wnętrza, a wszystko to w cieniu krążących dronów, które nadawały tej akcji styl gangu Olsena. Roman ani pisnął w obronie swojego stryja. Wiadomo dlaczego?! – żeby prokuratura za zasługi przeszłe i przyszłe w niecały miesiąc później umorzyła śledztwo w sprawie „pralni Romana”!
Giertych to taka kreatura co zdradzi nawet własną rodzinę, byleby dostać choćby marny ochłap od reżimu Tuska, który ogarnięty „upiorną myślą, że będzie tam z powrotem siedział … na tej Wiejskiej”, całe zajście w Sejmie oglądał nawet nie w swojej reżimowej TVP, ale w polskojęzycznej TVN. Po co w Sejmie?! Jak może jeździć, póki co, na … czarnym koniu, Giertychu!
No i współczesny Goliat został pokonany, ale wojna Tuskowa z Narodem Polskim jeszcze nie rozstrzygnięta.
Poza tym szubienice, sowieckie/rosyjskie dziadostwo, Pomnik Wdzięczności [zbrodniczej] Armii Czerwonej – czerwonych zbrodniarzy z Katynia i Smoleńska 2010 r., Buczy i Izumia, okupanta Polski, których tak żarliwie broni lewactwo, w tym PSL i PO oraz prokuratura w Olsztynie, należy zburzyć!
Antoni Górski