kombinatorzy

W czasach peerelowskiej „demokracji ludowej” mówiło się, że się nie mieszka i się nie żyje, lecz kombinuje. Kto kombinował, to kombinował. Czerwoni baroni i książęta oczywiście żyli jak pączki w maśle. W kolejkach nigdy nie stali, nie wiedzieli co to zabieganie o byt. To lud, o który tak „dbali”, „kombinował” od pierwszego do pierwszego. Za to w czasach demokracji zwykli ludzie żyją nadzieją na normalność, a byli czerwoni bonzowie kombinują – „załatwiają” sobie szczepienia poza kolejnością.

Jest nadzieja, że dzięki już dostępnym szczepionkom powrócimy do normalnego życia. Każdy chciałby już zostać zabezpieczony przed groźnym wirusem. Wszyscy oczekujemy tego z niecierpliwością. Niecierpliwość jednak nie może być wytłumaczeniem nieetycznego zachowania. Niestety „równiejsi” za PRL-u chcieliby nimi być i dzisiaj.

Towarzysz (czerwony) – nie rozumiem dlaczego niektórzy tak mu „panują”? („pan tu nie stał!”) – Leszek Miller do zaszczepienia wcisnął się bez kolejki. I dostał, darmową, o zgrozo!, „pisowską” szczepionkę. A przedtem, chociażby w kontekście pandemii, „pisowskiemu” rządowi nie szczędził niewybrednej krytyki.

Aktorka, Krystyna Janda, czy sama, czy ktoś ją do tego skłonił wyobcowała się z „tego narodu”. Powiedziała: „Nie mam potrzeby do wymiany myśli z tym narodem”. To za jakim „narodem” tęskni? Za peerelowskim? A takowy był? Teraz, jak brała szczepionkę (darmową) to już nikt na nią nie „narobił”? Sama sobie „narobiła”.

Tłumaczą się z tego jak naiwne dzieciaki: „specjalna pula dla aktorów”; „akurat przechodziłem i była zapasowa szczepionka”; „chcieliśmy być ambasadorami akcji szczepienia”; „przypadkiem przechodziłem w pobliżu”. Są jeszcze inne nazwiska – krążące „przypadkiem” wokół TVN-u. Takie kółko wzajemnej adoracji. Ludzie, którzy dobro własne stawiają nad dobrem zwykłych obywateli.

Premier Morawiecki wyraźnie mówił jakie będą etapy szczepień – kto w jakiej kolejności, bo nie takiej ma możliwości zaszczepić wszystkich od razu. A „reguły są takie same dla zwykłych obywateli, jak dla aktorów, polityków czy dziennikarzy”. „Złamali poczucie solidarności i odpowiedzialności wśród obywateli”. Wychowani na peerelowskiej propagandzie i szkoleni przez TVN-owską, zagraniczną gadzinówkę, nie słuchają co do nich się mówi.

A poza tym „szubienice”, Pomnik Wdzięczności zbrodniczej Armii Czerwonej” należy zburzyć.

Antoni Górski